No i tak ten czas leci, od świąt do świąt, od wolnego do wolnego, weekend, długi weekend, bardzo długi weekend, uffff.......... co za dużo to nie zdrowo!
Z tego wszystkiego długiego, głowa mnie boli, nic mi się nie chce, za gorąco, za leniwie, nijak.........
Może to skutek frontu pogodowego, który podobno idzie, idzie a deszczu nie widać!
Człowiek, czyli JA czeka jak na zmiłowanie kiedy wreszcie popada, po grzmi, po błyska i wszystko wróci do normy, razem z końcem tej dłuuugiej majówki,wróci do normalnej temperatury, normalnie działających sklepów, zaniku dzikich tłumów na każdym skrawku trawki i póżnych powrotów.... ze śpiewem na ustach w stylu " ole, ole, ole nie damy się........." taki wrzask obudził mnie dziś ok 4 00 rano, hehehehe chyba ktoś dodawał sobie animuszu, wracając ze strachem i kacem do chyba.... domu, bo gdzie ?
Ja wybrałam opcję majówka-domówka z zamiarem doprowadzenia kawałka ogrodu do jakiego takie stanu odchwaszczenia, nie udało się! Za gorąco:-( miały być ew zakupy ogrodowe typu widły, randap, i inne drobne chwastobójcze sprzęty, bo tylko one świetnie rosną w naszym ogródku. Jednak dzikie tłumy w sklepach typu obi, LM, a raczej opowieści znajomych, którzy pierwsi udali się w te miejsca w tych samych celach, skutecznie mnie odstraszyły.
No to wybrałam ksiązeczki, kanapę, najpierw tarasową, a jak słonko za bardzo się rozochociło to zaległam na poduchach w salonie, poczytałam, pospałam i ciężko myślałam nad większą robótką decoupageową, którą należy zrobić dla własnego domu, naoglądałam się różnych blogów w internecie i na jednym rosyjskim "coś" znalazłam:-) teraz musze ten pomysł po swojemu, "przetrawić" i wprowadzić w życie!
A, że bez decoupageowych działań i decoupageowo podobnych, chyba już nie mogę żyć to "zrobił" się taki zegar, poeksperymentowałam z jakąś inną masą strukturalną pozłociłam, pocieniowałam i jest...........
Zastanawiam się tylko po co mi jeszcze jeden zegar już mam 3 słownie trzy na zbyciu!
Wszystkie trzy sprzedam :-)))
majówkowy wygląda tak:
blog kompatybilny z www.decoupage-maryski.blogspot.com tam pokazywałam, pokazuję, będę pokazywała swoje prace, a tu można pooglądać i poczytać historię, sposób powstawania i inne mniej lub bardziej ważne sprawy dla mnie i mojego decoupageowania. Zapraszam na werandę na kawę, jeszcze chętniej na herbatkę z sokiem malinowym, na ploty i decuploty ale i na warsztaty, pojedyńczo ale i w małych grupach, co, kto z kim i na czym :-) wszystko do uzgodnienia....
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą prezent. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą prezent. Pokaż wszystkie posty
czwartek, 3 maja 2012
niedziela, 4 marca 2012
Vipowe :-)
Udusić się nie udusiłam :-) bo nie było czasu! Jak z lekka ochłonęłam po jedwabnej chorobie, dostałam nowe zadanie. Warsztat jedwabny się buduje, a jakże. A ja zabrałam się za trochę dla mnie niezwykłe zadanie....
Jeżeli chodzi o technikę to nic niezwykłego w niej nie ma, złote, srebrne ale złote, trochę reliefów, elementy decoupage, wszystko. Lekko, łatwo i przyjemnie :-)
Ale oczywiście jest "ale", że tak powiem ,zamówienie jest od własnego męża!!!
Męża, który widział, nie widział moje działania, akceptował, nie akceptował ??? zawsze się pytał "a gdzie ja jeszcze nakleję te swoje kwiatki". Bo robota to jest robota, hehehe, a nie naklejanie papierków, dlatego dawałam się "wysyłać" na tzw placówkę wysuniętą co by popracować w normalnej "robocie" co by potem mieć tzw "święty spokój" w naklejaniu swoich papierków. Ostatnio jednak rzadko byłam wysyłana na "placówkę wysuniętą" zima mi się zupełnie "upiekła" a to przecież sezon na naszej "placówce" .....
I tak doczekaliśmy czasu około wielkanocnego, wszyscy wszędzie myślą o jajach ;-))) no to i u mnie jedno powstało, żeby tradycji stało się zadość. Wyglądało, ze to pierwsze i ostatnie jajo w tym sezonie, ale za to duże! Stało się inaczej, mój mąż poprosił mnie o zrobienie tzw gadżetów firmowych z okazji wielkanocy.
Muszę z tej okazji, wleżć na komin i w tymże kominie to zapisać :-)))))jak mówi klasyk!
Poprosił o zrobienie jaj dla tzw VIPÓW czyli kilkanaście jaj "ale ładnych", takich, żeby nie zostały wyrzucone do kosza, właściwie zaraz po otwarciu koperty i przeczytaniu życzeń.Wszyscy mamy takie rzeczy/gadżety w domu i zagrodzie! długopisy, kalendarze, kubki...... szał na zbieractwo tego typu chłamu już minął i w cenie jest coś nowego!
Ale co? Jak w tej kwestii powiedziano już, jeżeli nie wszystko, to prawie ...............
No to zamówiłam jajka, zabrałam się za tworzenie. A co mi " wyszło" osądzcie sami :-)))))
Jaja są plaskate, bo muszą "wejść" do koperty, mają 15 na 10 cm.
Aaaaa zapomniałam dodać, ze to dopiero zajawka cdnastępuje :-))))
Jeżeli chodzi o technikę to nic niezwykłego w niej nie ma, złote, srebrne ale złote, trochę reliefów, elementy decoupage, wszystko. Lekko, łatwo i przyjemnie :-)
Ale oczywiście jest "ale", że tak powiem ,zamówienie jest od własnego męża!!!
Męża, który widział, nie widział moje działania, akceptował, nie akceptował ??? zawsze się pytał "a gdzie ja jeszcze nakleję te swoje kwiatki". Bo robota to jest robota, hehehe, a nie naklejanie papierków, dlatego dawałam się "wysyłać" na tzw placówkę wysuniętą co by popracować w normalnej "robocie" co by potem mieć tzw "święty spokój" w naklejaniu swoich papierków. Ostatnio jednak rzadko byłam wysyłana na "placówkę wysuniętą" zima mi się zupełnie "upiekła" a to przecież sezon na naszej "placówce" .....
I tak doczekaliśmy czasu około wielkanocnego, wszyscy wszędzie myślą o jajach ;-))) no to i u mnie jedno powstało, żeby tradycji stało się zadość. Wyglądało, ze to pierwsze i ostatnie jajo w tym sezonie, ale za to duże! Stało się inaczej, mój mąż poprosił mnie o zrobienie tzw gadżetów firmowych z okazji wielkanocy.
Muszę z tej okazji, wleżć na komin i w tymże kominie to zapisać :-)))))jak mówi klasyk!
Poprosił o zrobienie jaj dla tzw VIPÓW czyli kilkanaście jaj "ale ładnych", takich, żeby nie zostały wyrzucone do kosza, właściwie zaraz po otwarciu koperty i przeczytaniu życzeń.Wszyscy mamy takie rzeczy/gadżety w domu i zagrodzie! długopisy, kalendarze, kubki...... szał na zbieractwo tego typu chłamu już minął i w cenie jest coś nowego!
Ale co? Jak w tej kwestii powiedziano już, jeżeli nie wszystko, to prawie ...............
No to zamówiłam jajka, zabrałam się za tworzenie. A co mi " wyszło" osądzcie sami :-)))))
Jaja są plaskate, bo muszą "wejść" do koperty, mają 15 na 10 cm.
Aaaaa zapomniałam dodać, ze to dopiero zajawka cdnastępuje :-))))
Etykiety:
decoupage,
decoupage na meblach,
decoupage wielkanocny,
gadżety,
jajko,
jajo,
ma.ryska,
prezent,
prezenty,
srebrne ale złote,
szlagmetal,
vip,
warsztaty,
warsztaty decoupage,
wielkanoc,
wiosna,
złocenia
Subskrybuj:
Posty (Atom)










